Łukasz Kopeć: Czy mógłby Pan w kilku zdaniach opisać czy zajmuje się Pana firma?

Jakub Wójcik: Od 1990 roku rozwijamy autorską technologię budowlaną, która pozwala budować domy zużywające 20 razy mniej energii, a których koszt budowy jest porównywalny z tradycyjnym. Mamy już ponad 19 000 budynków referencyjnych w 42 krajach świata.

ŁK: Gdzie i kiedy narodził się pomysł na akurat taką działalność?

JW: Mój Tata, Andrzej Wójcik – założyciel i prezes Izodomu pracował w państwowych spółkach budowlanych i zdobywał medale „za racjonalizację” – był innowatorem od młodości – pomysł tej technologii to owoc lat 80-tych – 10 lat prac projektowych. Szlify biznesowe Tata zdobywał produkując skrzynki do jabłek a później płyty izolacyjne tzw „suprema” – wióry drewniane zmieszane z cementem – obie upadły po kilku miesiącach, dopiero Izodom – jako trzeci startup wypalił. Tata miał wówczas 50 lat.

ŁK: Co Pana motywuje do działania?

JW: Uczenie się, przezwyciężanie własnych ograniczeń, współpraca z ludźmi, fakt, że jako firma dajemy pracę i zabezpieczenie finansowe 80 rodzinom.

ŁK: Jaki jest Pana największy sukces biznesowy?

JW: Skuteczna sprzedaż fabryki produkującej 4500 „domów-Izodomów” w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w 2009, zaproszenie od Ministra Środowiska na Światowy Szczyt Klimatyczny ONZ w 2015 – jako jedyny przedstawiciel polskiego przemysłu. Kilkadziesiąt nagród branżowych. Fakt, że jesteśmy liderem technologicznym w Europie i planujemy wykupić niemieckich i francuskich konkurentów – też jest miły.

ŁK: W jakich Państwach działa Pana firma?

JW: W 42 krajach są nasze domy – np. pałac Króla Maroka 10.000m2, 3000 energooszczędnych willi w Emiratach, najbardziej energooszczędny blok mieszkalny na Litwie, czy dom syna prezydenta Estonii – to nasze „dzieła”. Produkujemy w Polsce, w Maroku i Estonii. Główne nasze rynki to Niemcy, Wielka Brytania, Skandynawia, Francja, ale mamy importerów w Korei Południowej, Nowej Zelandii, Chile, Kostaryce, Kolumbii.


ŁK: Pałac Króla Maroka? Brzmi bardzo ciekawie. Czy mógłby Pan rozwinąć ten temat? Jak doszło do takiej budowy?

JW: Ja też na początku nie chciałem w to uwierzyć. Pałac Króla Maroka to największy obiekt zbudowany z Izodomu. Ma powierzchnię 10 tys. mkw. Poprzedni klient z Abu Dhabi to co ciekawe kuzyn owego Króla, który postanowił sprawić mu prezent w postaci tego pałacu. Opłacane faktury przez klientów znad Zatoki Perskiej dopiero mnie uświadomiły, że to nie jest żart. Pałac stoi już od kilku lat gotowy, ale nikt w nim nie mieszka, ponieważ służy jako domek myśliwski podczas polowań z sokołami.

ŁK: Jakie miałby Pan rady dla osoby, która dopiero wchodzi w podobny biznes?

JW: Twoje nazwisko to Twoja marka handlowa, jedna na całe życie. Nie oszukuj na jakości, pilnuj porządku w dokumentach certyfikacyjnych, dbaj o sukces swojego Klienta – bo jego sukces to Twój sukces. Pilnuj, aby każdy wiedział, że to Ty produkujesz dany produkt i bądź z tego dumny – pilnuj brand visability! Idź na szkolenia sprzedażowe i szkolenia z technik obrony ceny.

ŁK: Jakie są największe trudności w prowadzeniu dużej firmy?

JW: Zatrudniamy raptem 80 osób, więc niedawno przekroczyliśmy próg z „małej” na „średnią” –  wyzwaniem dla nas był rozrost od 12 do 50, bo trzeba było restrukturyzować cały system organizacji i zarządzania z jednoosobowego na „delegujący”. Teraz wyzwaniem, z którym się borykamy, to sukcesja pokoleniowa. Trudno przejąć stanowisko Prezesa-Założyciela z 52-letnim doświadczeniem – musimy je „podzielić” na kilka stanowisk funkcyjnych i wdrożyć osoby do wykonywania zadań.

ŁK: Jak wygląda Pana patriotyzm konsumencki? Regularnie sprawdza Pan pochodzenie firmy i produktu?

JW: Szczerze mówiąc, nie zauważam tego trendu zakupowego w Polsce. Mówi się o tym, pisze, ale za dużo działań u konsumentów nie widzę na ten moment. Chociaż temat patriotyzmu konsumenckiego 3-4 lata temu nie istniał w przestrzeni publicznej, idziemy więc do przodu! O ile Estończyk, Duńczyk, Niemiec faktycznie zwraca uwagę i płaci więcej za lokalne produkty – mając świadomość, że daje pracę sąsiadowi – o tyle odnoszę wrażenie, że Polacy mówią o tym, ale idąc do Lidla, aby kupić niemieckie produkty. Co ciekawe – są polskie firmy i polskie marki stylizujące się na „zagraniczne” – Inglot, Wittchen, Big Star, Reserved – bazujące na polskim zapatrzeniu się w zachód i wierze, że co zagraniczne to lepsze.

Ja wychowałem się na wsi, w rejonie sadowniczym i nie kupię jabłka z importu, bo mam świadomość, że albo opłacam książki do szkoły dla dzieci sąsiada, albo wakacje na Majorce niemieckich sadowników.

Izodom działa w całej Europie i zakupów dokonujemy na całym kontynencie, gdyż dla nas najważniejsza jest jakość i terminowość – jednak coraz częściej sprawdzamy, czy w Polsce nie można kupić równie dobrego produktu lub usługi. Co ciekawe znajdujemy w Polsce dostawców ultradobrych produktów – wcale nie tańszych – ale lepszych i u takich pozostajemy.

ŁK: Czy według Pana, Polacy wiedzą dostatecznie dużo o idei patriotyzmu ekonomicznego?

JW: Mamy do czynienia z pewnym procesem – zaczyna się od treści w mediach, później dopiero można mówić o realnych działaniach zakupowych. Polacy puki co, są według mnie na bardzo niskim poziomie świadomości. Kupują niemieckie produkty we francuskim supermarkecie myśląc, że „wspieram swoich rolników, kupując lokalne”. Zastanawia mnie poziom niewiedzy np. błędne przekonanie, że producenci marek Wedel, Żywiec, Wyborowa są polskimi firmami. Przeraża mnie pogląd, że „nie stać mnie na kupowanie droższego polskiego” – bo nie mam pieniędzy. Przecież nas nie stać na kupowanie „obcego” bo te pieniądze wyciekają z polskiej gospodarki zasilając te zachodnie i tam tworząc miejsca pracy. Wg mnie jest sporo do zrobienia m.in. dla Państwa i Waszej organizacji. Fajnie by było, abyście pokazywali cyrkulację pieniędzy – pomiędzy pracownikiem, sklepem, pracodawcą, państwem – aby pokazać, że kieszeń „kapitalisty” i „pracownika” paradoksalnie są bardzo blisko siebie i mają zbliżone interesy.

Jakub Wójcik

Jakub Wójcik

Wiceprezes Izodom

inż. 35 lat, wiceprezes Izodom od 10 lat; ukończył kierunek „Zrównoważony Rozwój” Sustainable Development na Uczelni w Aalborg w Danii i wydział Organizacji i Zarządzania Politechniki Łódzkiej, doradca Prezesa Izby Przemysłowo Handlowej Budownictwa, Członek Rady Innowacji Województwa Łódzkiego i Rady Biznesu Miasta Zduńska Wola.